Bez opłat, bez zapisów

Serwer publiczny

Stoi po to, żebyś sprawdził, czy Twój telefon i wtyczki w ogóle się łączą, i żebyś poćwiczył rzeczy, których nie da się poćwiczyć w pojedynkę. Podłączasz się i już.

Zasady

  • Wszystko jest jawne. Twoją pozycję, znak wywoławczy i wiadomości widzą obcy ludzie. Nie wysyłaj tu niczego, czego nie powiesiłbyś na tablicy ogłoszeń.
  • Łącze jest celowo wolne: 2 Mb/s w dół i 1 Mb/s w górę na całe środowisko. To warunek, na jakim serwer jest za darmo.
  • Wideo jest wyłączone. Głos, czat i bot echa działają — echo odeśle Ci Twój własny głos, więc mikrofon sprawdzisz bez drugiej osoby.
  • Nie obiecujemy, że serwer działa. Środowisko bywa kasowane i stawiane od nowa bez zapowiedzi, razem z pozycjami i paczkami danych. Nie trzymaj tu niczego, czego nie masz gdzie indziej.
  • Zapisujemy połączenia: czas, adres, znak wywoławczy i nazwę konta. Bez tego nie da się odpowiedzieć na zgłoszenie nadużycia.

Jak się podłączyć

Gotowa paczka

Najszybsza droga. Pobierasz plik, wczytujesz go w ATAK-u i serwer jest ustawiony. Wszyscy z tej paczki wchodzą na jedno wspólne konto, więc Twoje działania nie są podpisane Twoim imieniem — i odwrotnie.

Własne konto

Portal wydaje konto tylko dla Ciebie i paczkę z Twoim znakiem wywoławczym. Dłużej o minutę, za to jesteś na serwerze pod własną nazwą.

Otwórz portal

Mapa w przeglądarce

Nie masz przy sobie telefonu z ATAK-iem? Ta sama mapa otwiera się w przeglądarce. Zobaczysz pozycje i wiadomości, bez instalowania czegokolwiek.

Otwórz mapę

Gdyby paczka zawiodła

Nie sięgaj tu bez potrzeby. Paczka wyżej wpisuje te same wartości za Ciebie, szybciej i bez pomyłki. To jest wyjście na wypadek, gdyby paczka nie chciała się wczytać.

Adres: public.taklab.eu

Port: 30002

Połączenie jest szyfrowane. Certyfikat i tak musisz wziąć z paczki albo z portalu — samym adresem się nie zalogujesz.

Zgłoszenia nadużyć

Ktoś przeszkadza, zaśmieca mapę albo podszywa się pod kogoś? Napisz na kontakt@taklab.eu i podaj czas oraz znak wywoławczy. Zapis połączeń trzymamy trzydzieści dni, potem znika.